Ciko byo, rzeki, wody, kanay, silna obrona, wyborowe dywizje niemieckie, ale to bya zwyczajnie wojna. Ludzie gin i ludzie zwyciaj. A tutaj? Duchy, mary, n wbity w plecy, wartownik porwany z placwki, potem odnaleziony w chaszczach okrutnie pokaleczony, te lasy nieprzebyte, cigle im jeszcze nie znane, gdzie nigdy nie wiadomo, co moe czyha. 